Odznaczenia

Posiada kilkanaście innych odznaczeń, ale czy zdaje sobie sprawę ze swojej sławy? Chyba nie, bo jest niebywale skromny, zapracowany, "zagoniony", zajęty zawsze nie sobą, lecz innymi, eksploatujący siły fizyczne do ostatnich granic wytrzymałości. W czasie wywiadów radiowych i telewizyjnych nie mówi o sobie, a tylko o metodach leczenia przynoszących ulgę pacjentom. To są jego najbardziej osobiste sprawy. Pytałam Profesora na początku naszej znajomości - "znajomości przez dłutko i młotek", jak to dowcipnie określił - jak do tego doszło, że obrał sobie właśnie ciężki zawód ortopedy. -- Zawsze wiedziałem, że muszę zostać lekarzem - odpowiedział. - Jeszcze jako dziecko próbowałem uleczyć złamaną nóżkę ptaka, wkładając ją między plastelinę, dwa drewienka i obwiązując sznurkiem. A potem powiedział, co wpłynęło ostatecznie na jego decyzję. Brał czynny udział w powstaniu wielkopolskim jako ochotnik, a następnie służył w Wojsku Polskim do roku 1921. Te niesamowite zasługi dodatkowo kształtowały jego piękną osobowość

Wiktor Dega .