Lekarze-społecznicy

Albert Schweitzer i Wiktor Dega to uczeni, których niebo zsyła umęczonej ludzkości, wielcy lekarze-społecznicy, wytyczający nowe drogi medycynie i układom społecznym, aby pomóc najnieszczęśliwszym, najbardziej przez los pokrzywdzonym. Porównanie profesora Degi ze Schweitzerem nasunęło mi się również z powodu ich upodobań muzycznych, niejednokrotnie spotykanych u lekarzy, którzy po trudach swego zawodu muszą się odprężyć psychicznie. Profesor Dega grał na skrzypcach i, jak sam mi opowiadał, w czasie okupacji grywał w duetach z koncertmistrzem Opery Poznańskiej, Władysławem Witkowskim. Później jednak pacjenci zagarnęli jego czas bez reszty. O działalności profesora Degi w dziedzinie ortopedii i rehabilitacji inwalidów nieraz pisałam. Jest na tym polu rewelatorem. O jego działalności, światowym uznaniu, odznaczeniach i nagrodach zagranicznych będzie mowa później, na razie pozwolę sobie na wspomnienie osobiste. Zgłosiłam się do Profesora jako pacjentka w roku 1946 - był to dla mnie pamiętny rok dosyć.

Wiktor Dega .